+48 733 634 761(pn-pt; 9-16)  sklep kawa zamówienie kawa@swiezowypalana.pl kawa świeżo palona GRATIS OD 99 ZŁ  dostawa gratis w 24h od wypalenia

Byliśmy na plantacji kawy Buena Vista Bolivia’n Club 0
Byliśmy na plantacji kawy Buena Vista Bolivia’n Club

Cz. I.
W niektórych miejscach, gdzieś na końcu świata znaleźć można przesiąknięte do „ostatniej nitki worka” plantacje kawy. Taką spotykamy w Bolivii, w niemal samym jej centrum.

Buena Vista - bo taką nosi nazwę owe tajemnicze miejsce, to niewielkie miasteczko położone na trasie do Cochabamby, a leżące pomiędzy mniejszymi – Montero y Bulobulo.

Ale wracając: tak, istnieją miejsca przecudne, przenoszące człowieka w inny świat. Tam nie ma miejsca na myślenie o problemach, nad którymi głowią się każdego dnia Europejczycy.. To miejsca spokoju, gdzie czas płynie, o ile to w ogóle robi, baaardzo powoli..

To, co towarzyszy takim miejscom zawsze to charakterystyczny zapach: jakby upału, trochę bardziej owoców, gleby, oddychających roślin i słońca. Tak, Boliwia pachnie. Pachnie „inaczej”. Pachnie .. słońcem! Zrozumiał to ten, kto choć raz zachłysnął się jej powietrzem.

Z drogi na Cochabambę skręcamy w prawo tak, by po chwili znaleźć się sercu miasteczka Buena Vista. Znaczy to, w zależności od kontekstu: dobry wzrok, dobry widok, dobre spojrzenie..

I to prawda. Miasteczko przytulne, kolorowe, całe tonące w ciepłych barwach, pełne drewnianych datai.. Nadal nic nie zapowiada tego, po co przyjechaliśmy: kawy!! Miasteczko senne, szczytowa temperatura za dnia.. Ni widu ni słychu o kawie. Ni szeptu, ni znaku, nic.


 

Buena Vista - to miasto stołeczne prowincji Ichillo, założone  w 1694 roku, przez jezuickich misjonarzy, na stałe mieszkających w Moxos. Nazwa miasteczka Buenavista pochodzi od pięknego krajobrazu otaczającego miasteczko, pełnego bogactwa flory i fauny. Mieszkańcom udało się zachować, piękną kolonialną architekturę, co czyni Buenavista w Bolivii idealnym celem wypraw turystycznych. Buenavista jest także bramą do Parku Narodowego Amboró, uważanych za jeden z najważniejszych ochronnych roślinności. Miasteczko leży na wysokości 400 m n,p,m.

 


 

Wreszcie złamani i znużeni godziną zatrzymujemy się na filiżankę pobudzającego napoju. Oczywiście musi to być kawa świeżo palona. Musi być arabika. A w tym konkretnym przypadku, jak dla nas jest to także jedna z półki kawy świata.

Czekamy długo. Dostajemy niespecjalnie powalającą kawę z przegotowanym niemal mlekiem. (!) To jednak nie ostudza naszego zapału, bowiem prawdziwym celem naszego pobytu w Buena Vista jest  plantacja kawy z prawdziwego zdarzenia. Musimy ją zobaczyć!


Pytamy kelnera o drogę i już po chwili jesteśmy w drodze. To niedaleko. Przejeżdżamy przez wioskę mijając kilka małych lecz bogato wykończonych domków. Zielona roślinność robi się coraz gęstsza.. Napotykamy oznaczenia prowadzące na plantację i reklamy afiszujące jej nazwę.

Docieramy do drewnianego płotu, niby szlabanu. Zostawiamy naszego pick –upa na grząskim zboczu. Wołamy właścicieli. Po kilku minutach naszego zniecierpliwienia pojawia się rosły mężczyzna w czapeczce z daszkiem. Otwiera nam szlaban. Wkraczamy do kawowego świata…

Cdn. 

Agata Kamińska – absolwentka teologii i dziennikarstwa. Jej pierwszą misją był Kazachstan. Od 2013 roku pracuje w niewielkim San Ramon na północ od Santa Cruz de la sierra, w Bolivii. Jej pasją są podróże, kawa, muzyka, taniec i praca z dziećmi. Prowadzi blog misyjny.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl